Blog > Komentarze do wpisu

Jak suche stało się mokre.

Wszystko wróciło do normalności i to za sprawą Lucynki, i jej nas dokarmiania! Babeczki blondynki i murzynki spoczęły na stole, by za chwilę zmienić miejsce spoczywania na bardziej przytulne, czyli nasze brzuszki! Że smaczne były nie muszę dodawać, bo nasz Lucynkowy katering zawsze jest na sześć!

Ale żeby nie było że my tylko te babeczki, to powiem, że zadanie domowe też żeśmy przeglądali, i omawiali.

Żeby nie być gołosłowną, dowód na prawdziwość słów,

poniżej!

Każdy oddał do przeglądu to co spłodził w temacie Mokre-Suche i a jakie te płody były, czy dobre, czy ot, takie sobie, oceńcie sami.

Oto nasze suche zmoczone!


 

 

 

 

 

 

 

 

 

I takie to moczenie suchego było. Dobre? Myślę, że najważniejsze, że zadanie odrobione, i to z przyjemnością, a to już wiele!

Gdy zakończyliśmy zaliczanie zadania, na tapetę poszły kamole, które były kolejnym naszym zadaniem.


Pracowaliśmy uczciwie! Aparaty się grzały, my się świetnie bawiliśmy, a co z tego wyszło?

Zapraszamy za tydzień w odwiedziny! Na pewno zaliczenie kamienne będzie, bo temat choć "twardy" jak kamień, to go ugryźliśmy, a przy tym uzębienie pozostało nie naruszone!

Kochani, więc do ..., za klikania!


sobota, 01 października 2016, sekcjabalans
Komentarze
Gość: Lucyna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/10/03 19:44:09
Atmosfera jest jak zawsze super! Basia potrafi to skleić w całość, dzięki.